piątek, 5 sierpnia 2011

Dr. Oetker i spółka

Wybieramy się nad Solinę. Z tejże okazji moje aktualne miejsce zamieszkania zmieniło się w magazyn PCK. I to taki dobrze obładowany. Wszędzie po podłogach biegają rozentuzjazmowane hordy majtek, polarów i skarpetek. Krzyczą tylko: "ja pojadę, i ja też!". Moja gitara rzyga tęczą, a (również moje) szpanerskie, krótkie spodenki z jasnego dżinsu nie wiem jakim cudem znalazły się w pudle akustycznym i za Chiny plastikowe nie mogę ich wyciągnąć.
W sumie, to fajna impreza się szykuje. Sikanie w pokrzywach z komarami wbijającymi się w dupę, jedzenie od Dr. Oetkera, cumowanie obok grupy studentów, którzy o drugiej w nocy pokropieni dobrze alkoholem pływają bez kąpielówek na środku jeziora, moje nieustanne wypadanie z łódki i manewry taty ("Tym razem cię złapię! O kurde! Poczekaj! Z drugiej strony powiało! Ale do trzech razy sztuka!"). Raj na Ziemi, sielskie wakacje, nic dodać, nic ująć.


Popadłam w  simsomanię. Wczoraj się okazało, że nie kontrolując mojego męskiego sima poderwał swojego, również męskiego szefa. Skończyło się w łóżku, a ja się załamałam. Przecież NIE TAK GO WYCHOWAŁAM!

3 komentarze:

  1. Moja wyobraźnia i talent pisarski, o ile jakikolwiek taki istnieje, nie mogą się z Twoimi równać. Przyznaję to szczerze i bez bicia. Bo czym moje uczuciowe wywody, rozwody, przywody (podkreśliło się?! Czy to znaczy, że takie słowo nie istnieje???) przy Twoich historyjkach z życia wziętych? Lubię to czytać. Nie komentować. Gdyż niestety, nie umiem niczym równie błyskotliwym odpowiedzieć. Ale chcę widzieć, wiedzieć. Podziwiam sobie w wolnych chwilach Twoją duszę. Ciekawe, jak by to było, gdybym się z Tobą zaprzyjaźniła? Chyba miałabym nieźle przesrane!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieźle przesrane! Nie wiesz nawet o czym mówisz. moja droga Lucyanno! Taplałabyś się z entuzjazmem w śmierdzącym szambie. Swoją drogą, zastrzeliłaś mnie tym komentarzem i teraz myślę sobie kim tak naprawdę jesteś :) Może, nie wiedząc, znamy się?

    OdpowiedzUsuń
  3. A a propos, gdybym ja pisała twój komentarz nie omieszkałabym wspomnieć również o ODchodach :P Dobry fekalizm nie jest zły!

    OdpowiedzUsuń

co myślisz na ten temat?