środa, 26 października 2011

O stajlach.

Wiadomo, że lekcje matematyki sprzyjają spaniu. Jest to ogólnie przyjęta prawda, chyba każdy się zgodzi. Ja również poddaję się podstawowym prawom fizyki, ale dzisiaj całą lekcję poświęciłam na rozkminianie o jelitach muzycznych i ogólnym, szeroko pojętym szołbiznesie. I tak podczas tego powolnego i żmudnego procesu powstała pewna zabijająca prostotą myśl:

Jeżeli nie wiesz o co chodzi, to chodzi o stajla!

Myślę tu głównie o rockowych/metalowych wokalistach i zespołach. No na przykład taki Ozzy Osbourne. Genialny gość, nie ma co się oszukiwać :) Kto nie lubi posłuchać czasem takiego wczesnego Ozziego? Ale czy ludzie pamiętaliby go, gdyby ubierał się jak tysiąc pięćset innych wokalistów i nie nosił swoich charakterystycznych okularków? Niestety, prawda jest okrutna, chyba każdy wie jaka.
Drugi wykonawca, którego ludzie pamiętają głównie dzięki jego wyglądowi to, oczywiście, Slash! Jego wizytówką jest czarny kapelusz i okulary (zdjęcie poniżej), w których się ostatnio zakochałam po prostu, no :)
Bo tak to niestety właśnie jest, że jeżeli chcesz, żeby się z tobą liczono, musisz się czymś wyróżniać. I nie ważne czy jest to zachowanie i ogólny sposób bycia, czy styl ubioru, czy świeży, jeszcze gorący Smartphone.
I z tymi rozkminami zostawiam Wasze pewnie już parujące umysły :)

MJUZIK

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

co myślisz na ten temat?