piątek, 14 października 2011

Twoja stara hanamontana

Lubię pędzić życie radosne
Hasam, więc sobie jak źrebak na wiosnę



Życie moje się kręci i wije, bo fizyk do dupy mi wsadził trzy kije. Z plusem były, bo to kinematyka. I tak się skończyła ponura fizyka. Ogrom burd w domu przeraził mnie wielce. Wyżalić się przyszłam tutaj naprędce. Naprędce powiadam i głos mój nastrajam, bo w listopadzie "mury" patatajam. Wczoraj natomiast na apelu niesztywnym "sweet dreams" nakurwiłam w sensie pozytywnym. Słychać-wszem było gitary brzdąkanie, ciemna zaś nuta porwała swą Anię! I cóż mam powiedzieć, by skończyć to zwarcie? Przy mózgu moim jest napis "wymarcie"!

2 komentarze:

co myślisz na ten temat?