Tak, właśnie.. jakby tu zacząć..
Pisałam ze dwa miesiące temu o tym, że gdybym miała pomysł i umiała ubrać go w słowa, pewnie wysłałabym jakieś wiersze na konkurs.
Pomysł objawił mi się w MPK w postaci młodej kobiety z siatami w ręku i komórką przy uchu, która próbowała wszelkimi sposobami ukryć swoją telefoniczną kłótnię. Nie zdawała sobie sprawy z tego, że cały autobus słyszy dokładnie każde słowo. Ta sytuacja telepała mi się po głowie przez pewien czas i w końcu powstał wiersz "Rozmowy z mikserem". Koleżanki długo mnie przekonywały, żebym coś z tym zrobiła i.. stało się. Wysłałam go na konkurs do "Victora Gimnazjalisty". Czekałam, czekałam... I nic. Już przekreśliłam to wszystko zupełnie.
I dzisiaj, siedząc przy miłej herbatce, niezwykle zajmujących wzorach z fizyczki i rozgrzanym laptopku, dostałam wiadomość... Z początku bałam się otworzyć maila. Pokonałam wewnętrznego zgona i przeczytałam:
" Podaj mi swój adres!
Dostałaś wyróznienie.
Zwrotką! I to już.
L. Janion"
Odpadłam. Zapadłam. Wypadłam.
I taki z tego morał, że warto wierzyć w siebie. O, i tyle :)
kupuje Victor, aby miec twoj tekst.! w ktorym numerze sie ukaze ?
OdpowiedzUsuń-KarolaJNA
p.s. bd sie chwalic i pokazywac znajomym babcii. jestes gwiazd <3
OdpowiedzUsuń:D
OdpowiedzUsuńchyba w tym ;) Mam prenumeratę to przyniosę do szkoły :)
wiara w siebie nie ma sensu. prowadzi do samobójstwa.
OdpowiedzUsuńAla - wyjdź :P
OdpowiedzUsuńMimo, że Cię kocham.
Anno, jesteś najcudowniejszym stworzonkiem chyba, jakie Pan Bóg kiedykolwiek stworzył! Chwała mu za to! Ale... popatrz na to z mojego punktu widzenia. Z tej cholernej, głębokiej studni!
OdpowiedzUsuńNie bądź w głębokiej studni, Alo. Nie masz po co tam być. Twoim celem wcale nie było zostanie finalistką, ale samo zgłębienie tematu pozwalające na lepsze przygotowanie Cię do liceum. Będziesz mogła teraz siedzieć sobie i zbijać bąki, bo osiągnęłaś swój cel! Powinnaś skakać ze szczęścia, że ktoś Ci dał taką motywację do nauki, a nie smucić się, że 'nie przejdziesz', chociaż wiesz wspaniale, że przejdziesz jak w mordę strzelił.
OdpowiedzUsuńtutaj nie chodzi o to, naprawdę! :( bowiem w życiu w pewnej chwili nadchodzi taki czas.. kiedy twoje kłopoty tworzą jedno wielkie, problemowe gówno, i siedzą sobie w nim wszystkie razem, i śmieją się z Ciebie, i wytykają Cię palcami... nie dają Ci spokoju...
OdpowiedzUsuńTak... no właśnie tak się czuję teraz z powodu pewnych dziwnych przeprosin.
OdpowiedzUsuńdzisiejszych? tak, to było... dziwne. oj, bardzo dziwne. nawet... dziwne to za mało powiedziane.
OdpowiedzUsuńto była zaje kurna dziwne
OdpowiedzUsuńTaki chlast moją głową w ścianę z mojej strony. I gdzie ja sie znajduje w rankingu Ali o stworzeniach ?
OdpowiedzUsuńKim jesteś i skąd tu przybyłoś?
OdpowiedzUsuńUczyniłaś chlast po tekście P.C?