środa, 14 grudnia 2011

erotyk tyk tyk tyk

Zakochałam się w Leśmianowskim "Chrzuśniaku". Tylko dlatego, że moja klasa go dokańczała. Ale lekkie bezczeszczenie poezji nie jest aż takim strasznym zuem. Najgorsze jest jej nieczytanie.


"twoje poczułem na ustach całunki
gdy na nas patrzyły wielu zwierząt gatunki"

i moja odpowiedź:

"patrzyły patrzyły i nie uwierzyły,
że w mych ramionach tyle jest siły
by Ciebie przygarnąć do siebie, droga
i wepchnąć do buzi... gorącego pieroga.


Mówiłam już, że moja wena twórcza nie zna granic i tworzę od ręki cudowne pierdoły?

3 komentarze:

  1. ciekawe czy farsz byl malinowy.
    i skad w lesie sie znalazl GORACY pierog.
    moje sie, ale moje 2 wersy byly do tego wstepem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. hahahaha <3 a na fejsie jest już pełna wersja! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Do uzyskania tylko w najlepszych księgarniach. :))

    OdpowiedzUsuń

co myślisz na ten temat?