Jan Twardowski
"Kiedy mówisz"
Aleksandrze Iwanowskiej
Nie płacz w liście
nie pisz że los ciebie kopnął
nie ma sytuacji bez wyjścia
kiedy Bóg drzwi zamyka - to otwiera okno
odetchnij popatrz
spadają z obłoków
małe wielkie nieszczęścia potrzebne do szczęścia
a od zwykłych rzeczy naucz się spokoju
i zapomnij że jesteś gdy mówisz że kochasz.
1988
To jest zupełnie na odwrót. Kiedy Bóg otwiera okno to wtedy zamyka drzwi. Wszystko po to, żeby nie można było uciec z tego całego pączkującego gówna naokoło. Bo przecież ludzie modlą się do Niego tylko wtedy, kiedy dotyka ich coś strasznego. Albo go wytykają. W każdym razie - zwracają na Niego uwagę.
A o to właśnie Bogu chodzi.
A o to właśnie Bogu chodzi.
Bóg jest zawsze, ale ludzie przypominają sobie o nim dopiero wtedy, gdy jest im potrzebny... niestety.
OdpowiedzUsuńo Nim. przepraszam.
OdpowiedzUsuń