poniedziałek, 12 grudnia 2011

List I (wołanie)

Wiersz naskrobany dzisiaj. Zupełnie nieczytany i niepoprawiany. Jedynie przepisany. Także wybaczcie brak dopracowania i ogólnego przemyślenia.




Boże! Budzik już dzwoni.
Patrz, co stworzyłeś palcem
u nogi. Diabeł zasłoni
ogonem i paltem,
a Ty nawet nie zobaczysz
jak bardzo istnieliśmy.
Ślad okruchów jakby mysz
albo lot nocnej ćmy,
która dąży do światłości -
mała, bezbronna i mdła.
Spójrz, bo brak Twej czujności
gorszy jest od wpływu zła.



Proszę o klikanie 'fajne'. Wtedy wiem, że mam po co otwierać laptopka.

2 komentarze:

co myślisz na ten temat?